Ogrzewanie dawniej

Dawniej nie było w domach grzejników ani ogrzewania podłogowego. Jedyną formą zapewnienia sobie ciepła w domostwie był żywy ogień. Budowano w ścianach specjalne kominki, w których w najzimniejsze dni palił się ogień, ogrzewając w ten sposób cały dom. Aby nie zabrakło zimą drewna d kominka, przez resztę roku trzeba było robić zapasy opału. Ludzie chodzili do lasów i znosili suche drewno gromadząc je w szopach. Jeżeli zima się przedłużała, a drewna nie było, ludzie wybierali się do zaśnieżonego lasu i odgarniając zwały śniegu, szukali drewna. Gdyby nie to, mogli by zamarznąć we własnych domach. Jeżeli ktoś nie miał skąd wziąć opału, to spał razem ze zwierzętami w oborze, przytulając się do nich. Zwierzęta są o wiele cieplejszymi stworzeniami niż ludzie, dlatego też, takie warunki dawały gwarancję ciepła. Domowe ogniska niosły ze sobą zagrożenie zaczadzeniem. Jeśli dym miał problem z wydostaniem się przez komin, to rozprzestrzeniał się po domostwie, sprawiając, ze rankiem ktoś już mógł się nie obudzić ze snu.

Piece grzewcze

Piec grzewczy jest najważniejszym elementem ogrzewania. To do niego wrzuca się opał, który spala się dając ciepło, które rozchodzi się po kaloryferach. Piec ma swoje miejsce w kotłowni, które najczęściej znajdują się w piwnicy. Jeżeli chcemy napalić w piecu, to na początku musimy go rozpalić. Trzeba wrzucić trochę łatwopalnych gazet, potem trochę suchego drewna i na koniec węgiel, który pali się najdłużej. Kiedy w piecu ogień porządnie się rozpali, można przysypać palenisko miałem, po to aby piec nie wygasł przez najbliższe kilka godzin. Jeżeli w piecu jest wmontowany czujnik temperatury, to nie musimy pilnować ognia. Jeżeli temperatura spadnie do pewnego poziomu, to automatycznie załącza się wirnik, który rozdmuchuje palenisko, żeby rozpalić na nowo ogień. W ten sposób nie dopuszcza do wygaśnięcia pieca, a my możemy spać spokojnie i nie martwić się, ze będzie nam zimno. Popiół, który wytwarza się ze spalania trzeba wyrzucić, aby zrobić miejsce na następną partię. Jeśli tego nie zrobimy piec może się zapchać.

Oszczędności w ogrzewaniu domu

Maj 30th, 2010 Autor: admin

Oszczędność

Oszczędzanie bywa bardzo pożądane, nawet nie ze względu na jakieś ideologiczne czy ekologiczne przesłanki, ale przede wszystkim z powodu praktycznego aspektu, jakim są ograniczone zasoby. Zwykle takim obszarem, w którym można coś oszczędzić są rachunki, również te za ogrzewanie. Bez względu na rodzaj ogrzewania, można zrobić coś by były one niższe. Najbardziej oczywiste jest po porostu utrzymywanie w mieszkaniu optymalnej temperatury, zamiast jego przegrzewania. Możemy też minimalizować lub wyłączać ogrzewanie, jeśli wiemy, że dłuższy czas nie będzie nas w mieszkaniu, bo wyjeżdżamy w podróż czy do rodziny. Poza tym dobrze również zadbać o szczelność okien i drzwi. Nawet jeśli nie stać nas na ich wymianę można coś zrobić, na przykład uszczelnić je kosztującymi zaledwie kilka złotych uszczelkami lub silikonem. Są to tanie lub zupełnie darmowe metody, które wymagają tylko trochę uwagi i zaangażowania wszystkich domowników. Za to efekt, który można dzięki nim osiągnąć może się okazać naprawdę imponujący.

Wyłączniki czasowe

Ogrzewanie przy pomocy energii elektrycznej bywa przyczyną problemów, gównie z tego powodu, że jest dość drogie i w sezonie grzewczym generuje ogromne rachunki. Można je jednak nieco zmniejszyć za pomocą wyłączników czasowych, które montuje się w gniazdkach. Dzięki nim można utrzymać optymalną temperaturę w mieszkaniu, a także zapewnić sobie oszczędność energii, gdy nas nie ma w domu.  Najtańsze i najprostsze wyłączniki kosztują kilka złotych, pozwalają ustawić ogrzewanie w ciągu doby. Bardziej skomplikowane wyłączniki z elektronicznym wyświetlaczem kosztują nawet kilkadziesiąt złotych, ale dzięki nim można zaplanować i ustawić ogrzewanie na cały tydzień. Oczywiście tego rodzaju urządzenia nadają się świetnie nie tylko do regulacji ogrzewania, ale również innych sprzętów działających dzięki energii elektrycznej, dlatego warto rozważyć korzystanie z nich również w tym kontekście. To pozwoli oszczędzić nie tylko na ogrzewaniu mieszkania, ale i  wody, która przecież wcale nie musi być ciepła przez całą dobę, tylko wtedy, gdy jej potrzebujemy.

Kategorie: nowe technologie ogrzewania, oszczędnośćTagi: drzwi, ogrzewanie, okna, regulacja ogrzewania, wyłączniki czasowe

Ze starego systemu ogrzewania w nowy

Maj 12th, 2010 Autor: admin

Stare kamienice

Stare kamienice mają swój niepowtarzalny klimat, duże pomieszczenia, wysokie sufity, piękne zdobienia. Jest jednak w nich jeden podstawowy feler, mianowicie system grzewczy. W większości są to piece kaflowe, na ogół piękne i dodające pomieszczeniom uroku, ale dość kłopotliwe dla posiadaczy. Część z nich nadal działa w pierwotny sposób, czyli pali się w nich węglem lub drzewem. Trzeba to robić samodzielnie i najczęściej w więcej niż jednym pomieszczeniu, co jest problematyczne. Podobnie zresztą jak dostarczanie opału do mieszkania, szczególnie w przypadku wyższych pięter. Oczywiście jest możliwe przerobienie tego rodzaju ogrzewania. Jednym ze sposobów jest instalacja w piecach kaflowych elektrycznego systemu grzewczego, który powal na zachowanie dawnego stylu mieszkania, przy jednoczesnym ułatwieniu życia mieszkańcom. Można też oczywiście piece kaflowe usunąć i zorganizować system grzewczy od początku, ale jest to zdecydowanie bardzie kłopotliwe od strony technicznej, więc jest rzadko wybierane przez właścicieli starych kamienic.

Inwestowanie w ciepło

Wiadomo, że kwestia ogrzewania nie zależy wyłącznie od systemu grzewczego jaki się ma zainstalowany w domu lub mieszkaniu. Równie ważne jest ocieplenie budynku oraz szczelność okien i drzwi. Najlepiej, gdy zależy to od nas, wówczas sami decydujemy czy i kiedy ocieplimy nasz dom. Gorzej sprawy się maja jeśli mieszkamy w bloku. Wówczas najczęściej kwestia wymiany czy uszczelnienia okien zależy od nas, ale ocieplanie budynku to już kwestia jego właścicieli lub zarządu. Niemniej i wówczas można na przykład skrzyknąć się razem z pozostałymi lokatorami spróbować to wymusić na osobach odpowiedzialnych za budynek. Najprawdopodobniej będzie to wymagało trochę cierpliwości i napisania kilku pism, ale z pewnością warto. Niezależnie od tego czy chodzi o prywatny dom czy o blok, oczywiście wymaga to sporej inwestycji, ale z pewnością zwróci się ona już po kilku sezonach grzewczych. Zatem warto poczynić oszczędności i zrobić remont w sezonie letnim, by przez wszystkie następne zimy cieszyć się tanim ciepłem.

Kategorie: Źródła ciepłaTagi: kamienica, ocieplanie domu, ogrzewanie, okna, projekt domu, system grzewczy

Nowe technologie ogrzewania z klimatem

Maj 2nd, 2010 Autor: admin

Ogrzewanie w nowym domu

Jeśli chcemy zbudować dom, prędzej czy później staniemy przed dylematem wyboru najlepszego dla nas systemu grzewczego. Oczywiste jest to, że raczej będzie to centralne ogrzewanie, chyba, że planujemy budowę stylowego domku, w którym chcemy mieć na przykład piece kaflowe czy designerskie kominki. Jeśli jednak nie, pozostaje wybór konkretnych rozwiązań w przypadku centralnego ogrzewania. Możemy się zdecydować między innymi na kocioł CO węglowy, elektryczny, koksowy czy gazowy. Wybór jest też oczywiście w bardziej ekologicznych opcjach jak na przykład ekogroszek czy owies. Poza tym są też takie przyjazne środowisku rozwiązania jak ogrzewanie za pomocą energii słonecznej. Początkowo oczywiści wymaga ono dużej inwestycji, ale z szybko się ona zwraca i wówczas koszty ogrzewania są prawie żadne. Po wyborze źródła energii pozostaje już tylko określenie konkretnej instalacji. Dość istotny jest tutaj aspekt estetyczny. Pod tym względem najlepsze jest ogrzewanie podłogowe, które pozostaje praktycznie nie widoczne.

Ciepło z klimatem

Ogrzewanie to czasami coś więcej niż tylko zwykła racjonalna kalkulacja, to niepowtarzalny klimat i styl. Tak bywa w przypadku kominków. Nie ma się co oszukiwać, nie montujemy ich w domach tylko po to, by było ciepło. Dzięki nim ma być przede wszystkim przyjemnie, domowo, swojsko i bezpiecznie. Ogrzewanie w ich przypadku to sprawa marginalna. Styl kominka zależy już tylko od nas, może być mniej lub bardziej nowoczesny, zupełnie prosty albo rozbudowany, zamknięty lub pół otwarty. Ważne, by palił się nim żywy ogień i by czuć było zapach płonącego drewna. Tego nie da żadna, nawet najbardziej przypominająca rzeczywistość atrapa. Nie warto więc zaprzątać sobie głowy imitacjami, jeśli już się decydować, to na prawdziwy kominek, który sprawi, że nasz dom zyska niepowtarzalny klimat. Dzięki niemu zimowe wieczory spędzone z rodziną mogą być nie tylko bardzo miłe i ciepłe, ale również niezapomniane. W końcu nic nie zastąpi cudownych fotografii dzieci bawiących się przy kominku w wigilijny wieczór.

Kategorie: ogrzewanie, Źródła ciepłaTagi: centralne ogrzewanie, dom, kocioł co, kominek, ogrzewanie podłogowe, projekty domów, system gorzewczy

Ogrzewanie w blokach

Kwiecień 28th, 2010 Autor: admin

Ogrzewanie w blokach

Najlepsze ogrzewanie to takie, którym w ogóle nie musimy się przejmować. Najczęściej występuje ono w blokach. Właściwie jedyne co wówczas powinniśmy zrobić, to ustawić pożądaną wartość przy wszystkich grzejnikach i już, możemy się po prostu spokojnie cieszyć ciepłem. Oczywiście jest też pewien problem z takim ogrzewaniem. To administrator budynku decyduje, kiedy będzie nam ciepło. Dobrze jeśli trafimy na pod racjonalną administrację, która po prostu wtedy włączy nam ogrzewanie, gdy będzie zimno, a nie od konkretnej daty. Tak samo zresztą jest z wyłączaniem. Dobry zarządca wie, że szkoda pieniędzy i energii na to, by jednocześnie mieć włączone ogrzewanie i otwarte wszystkie okna, bo akurat już początek kwietnia okazał się bardzo ciepły. Na szczęście już coraz rzadziej występują tego rodzaju paradoksalne sytuacje i na ogół jednak zwycięża logika. Zatem jeśli mieszkamy w bloku i trafiliśmy na dobrą administrację, to o kwestii ogrzewania możemy właściwie zapomnieć, wyłączywszy oczywiście regularne płacenie rachunków.

Ciepło w mieszkaniu studenckim

Koniec wakacji, to czas, w którym najczęściej studenci decydują się na poszukiwanie i zamianę mieszkania. W ciepłych miesiącach takie kwestie jak ogrzewanie wydaja się być zupełnie marginalne. Niestety często odsuwanie tego tematu na dalszy plan owocuje frustracją i koniecznością zamiany mieszkania tuż po otrzymaniu pierwszego „zimowego” rachunku. Dlatego nawet, gdy wybiera się mieszkanie latem warto pamiętać o kwestii ogrzewania i dokładnie sprawdzić wszystko, co z nim związane. Po pierwsze trzeba zapytać jaki to rodzaj ogrzewania, szczególnie trzeba uważać na to elektryczne, bo zwykle to ono bywa powodem nagłych wyprowadzek. Dobrze też porozmawiać z właścicielami lub lokatorami o wysokości dotychczasowych rachunków związanych z ogrzewaniem. W tym kontekście dobrze też sprawdzić szczelność okien i drzwi. Jeśli w trakcie rozmowy lub oglądania mieszkania znajdzie się coś niepokojącego, należy bardzo dokładnie o to wypytać, a także dobrze zastanowić się nad ostateczną decyzją i kształtem umowy. Podejście typu „jakoś to będzie” raczej jest ostatnim rozwiązaniem w takiej sytuacji.

Kategorie: ogrzewanieTagi: centralne ogrzewanie, dom, mieszkanie, ogrzewanie, spółdzielnia mieszkaniowa, student

Grzejnik

Marzec 19th, 2010 Autor: admin

Grzejniki

Domy i inne budynki ogrzewane są za pomocą grzejników. Do niedawna najbardziej powszechnymi były grzejniki żeliwne, czyli ciężki, żeberkowe kaloryfery montowane na ścianach. Często malowało je się srebrzanką lub inną farbą olejna. Najczęściej do ogrzewania była wykorzystywana gorąca woda, która wypełniała żeberka kaloryfera, oddając tym swoje ciepło wokoło. Grzejniki żeliwne były ciężkie i nieporęczne, a w dodatku nie zdobiły pomieszczeń swoim kształtem. Od paru lat wypierane są przez kaloryfery płytowe zbudowane ze zgrzewanych płyt stalowych. Wyglądają one o wiele atrakcyjniej. Po pierwsze są lżejsze, a po drugi bardziej wtapiają się w ścianę, przez co nie zwracają na siebie niepotrzebnej uwagi. W łazienkach stosuje się grzejniki drabinkowe, zbudowane z rurek połączonych ze sobą w kształcie drabiny. Na takim grzejniku można spokojnie powiesić ręczniki po kąpieli. Wystarczy pół godziny żeby się wysuszył, a jeśli chcemy to możemy go tam trzymać, aby po kąpieli wycierać się jeszcze ciepłym ręcznikiem.

Największy grzejnik – słońce

Największym i niewyczerpalnym źródłem ogrzewania dla ziemi jest słońce, ognista kula, która bez przerwy ogrzewa całą naszą planetę. W dodatku nie jest napędzana żadnym paliwem. Od kiedy istnieje zachodzą w niej przemiany chemiczne, zapewniające niekończącą się energię ciepła. Gdyby słońce przestało świecie, to w przeciągu paru godzin na całej ziemi zamarło by życie, a nasza planeta zamieniłaby się w martwy sopel lodu. Ale na szczęście słońce świeci i nic nie zapowiada, żeby w najbliższym czasie coś miało się zmienić. Naukowcy próbują wykorzystać energię słoneczną do produkowania własnej energii. Już dziś na dachach domów są wykorzystywane, tak zwane  kolektory słoneczne, które ładują swe baterie dzięki słońcu, a potem dzięki energii w nich zawartej można korzystać z darmowego prądu w domu. Jest to bardzo energooszczędne i ekologiczne podejście do uzyskiwania energii. W podobny sposób naukowcy chcą wykorzystać słońce do napędzania samochodów. Wtedy z ulic miast zniknął by problem dymiących rur samochodowych.

Kategorie: grzejnikiTagi: grzejnik, Kaloryfer, kolektor, ogrzewanie, oszczędność, piec, środowisko, słońce

Domowe ogrzewanie

Luty 9th, 2010 Autor: admin

Ogrzewanie podłogowe.

Jakie to wspaniałe uczucie, kiedy wychodzi się z wanny gołymi stopami i kiedy dotyka się płytek są one ciepłe. Z początku ostrożnie końcówkami palców dotykami posadzki, a po chwili kładziemy na niej całą stopę, ciesząc się jej ciepłem. Tak właśnie działa coraz powszechniejsze ogrzewanie podłogowe. Pod płytkami znajduje się poskręcana rurka w której płynie gorąca woda. Podobne ogrzewanie można jeszcze zamontować w kuchni, gdzie zazwyczaj też kładzie się płytki. Niestety nie można tego wykorzystywać pod drewnianymi podłogami, ponieważ, ciepło mogłoby powyginać drewno, w skutek czego mielibyśmy pofalowaną podłogę. Ogrzewanie podłogowe jest bardzo dobre dla rodzin z małymi dziećmi. Takie szkraby bardzo lubią raczkować po podłodze. Kiedy jest zimna mogą się przeziębić i zachorować, natomiast po rozgrzanej posadzce mogą spacerować do woli bez obawy, że nabawią się kataru. Ogrzewanie podłogowe ma bardzo wiele korzyści. Należy uważać tylko na to, żeby nie dawało zbyt dużo ciepła, bo wtedy można poparzyć sobie stopy.

Ogrzewanie gazowe

Jedną z najdroższych form ogrzewania domów jest ogrzewanie na gaz. Latem kiedy nie trzeba włączać piecyków rachunki za media są jeszcze znośne, ale kiedy przyjdzie zima i trzeba włączyć piecyk gazowy, wtedy rachunki za gaz przyprawiają lokatorów o zawrót głowy. Najgorzej jest w starych, wielkich kamienicach, które zazwyczaj są nieszczelne i mają grube zimne mury. Żeby ogrzać takiego kolosa potrzeba naprawdę dużo gazu, który z roku na rok jest coraz droższy. Żeby zmniejszyć koszty takiego ogrzewania, należy przede wszystkim uszczelnić okna. Jeżeli mamy podwójne okna, wystarczy włożyć między szyby koc i to już pomoże. Warto tez zatroszczyć się o mały piecyk elektryczny, który nie daje może zbyt wiele ciepła, ale dla osoby przebywającej w jednym miejscu z pewnością wystarczy. Ogrzewanie gazowe to ostateczność. Jeżeli ktoś ma możliwość wyboru, bardziej opłaca się palić węglem lub korzystać z grzejników na prąd. Są one oszczędniejsze, ale i bezpieczniejsze, ponieważ w przeciwieństwie do gazu nie grożą nam wybuchem.

Kategorie: ogrzewanieTagi: ciepło, gaz, ogrzewanie, ogrzewanie gazowe, ogrzewanie podłogowe, podłoga, posadzka

Różne źródła ciepła

Styczeń 19th, 2010 Autor: admin

Ognisko Ogrzewać można się na różne sposoby. Ja najbardziej lubię grzać się przy ogniku. Zwłaszcza jesienią, kiedy chłód sprawia, że coraz chętniej zbliżamy się do ognia, zapominając, ze ogień poza tym, że grzeje to jeszcze może poparzyć. Języki ognia oglądane z bliska robią niesamowite wrażenie, wyglądając ja wijące się w ekstazie węże. Człowiek chciałby je dotknąć, ale się boi, bo wie, że to boli. Kiedy dorzuci się do ogniska gałęzie wyschniętych iglaków, ogień zaczyna szaleć, momentalnie pochłaniając suche igły. Ognisko wtedy się rozrasta, sprawiając wrażenie jakby się rozzłościło. Jeśli chcemy mieć stabilny i ciągły ogień powinniśmy dołożyć do ogniska parę naprawdę grubych gałęzi. Taki opał zapewni nam stały ogień, bez potrzeby dokładania  Siedząc w kółku przy ognisku można poczuć atmosferę prawdziwej przyjaźni, zwłaszcza jeśli towarzyszy nam gitara i śpiew, a oprócz tego dźwięk skwierczących kiełbasek nabitych na patyki. Jeśli ktoś choć raz był n ognisku, to już zawsze chętnie wybiera się na takie leśne imprezy.

Grzanie ciał Najlepszym grzejnikiem dla człowieka jest drugi człowiek. Wystarczy się przytulić, żeby od razu zrobiło się ciepło. Czasem z takiego przytulania wychodzi Cs więcej niż tylko ogrzanie się. Długie mroźne noce sprzyjają takim ogrzewaniom, które po dziewięciu miesiącach kończą się narodzinami dziecka. Ale żeby się nie przegrzać, natura uzbroiła nas w system obronny. Jeśli jest nam za gorąco – pocimy się, czyli wylewamy skórą wodę. Organizm w ten sposób ochładza się, nie dopuszczając do przegrzania organizmu. Kiedy oglądamy mecze piłki nożnej, piłkarze po kilku minutach meczu są cali mokrzy. Jest tak, ponieważ  biegając po boisku w ich rozgrzewa się. Żeby nie osiągnąć temperatury zabójczej dla człowieka, zaczyna wylewać chłodną wodę, która schładza naszą skórę. Gdyby nie pocenie, ludzie nie mogli by żyć, bo wszyscy przegrzali by się na śmierć. Nasze ciało lubi ciepło, ale bez przesady. Najlepiej jest dostosować temperaturę najbliższego otoczenia do naszych potrzeb, tak, aby czuć się jak najbardziej naturalnie.

Kategorie: Bez kategoriiTagi: ciepło, grzejnik, natura, ogień, ognisko, ogrzewanie

Czym palić w sytuacjach ekstremalnych

Grudzień 10th, 2009 Autor: admin

Starocie na podpałkę

Zastanawia mnie fenomen przetrzymywania staroci, które bez problemu nadają się na podpałkę do pieca. Nikomu nie są potrzebne, często bezużyteczne gracą nasze piwnice czy w ogóle pokoje w domu. Ale przywykliśmy albo zdobyliśmy je w niekonwencjonalny sposób, że traktujemy je jak dzieci, więc o wyrzuceniu mowy być nie może. Więc stoją, albo leżą w naszych szafach, jeśli chodzi o ubrania. Znoszone, wyblakłe, ale mamy do nich sentyment, więc powtarzamy sobie, że podarowany przez przyjaciółkę czy inną drogą nam osobę prezent musi z nami jeszcze jakiś czas przetrwać. Ja mam manię składowania butów. Nie rozumiem, czemu się tak dzieje, ale ilekroć mama chce spalić kolejną parę w piecu, łzy cisną mi się do oczu, więc mama je pali bez mojej zgody, o czym dowiaduję się później, więc już rozpaczać nie wypada, mogę tylko delikatnie się naburmuszyć. Z większymi przedmiotami w naszym domu, nawet jeśli są ogromne, a wiele znaczą nigdy nie ma też problemu. Lepiej zostawić, a nóż się przydadzą. Bynajmniej nasz dom to nie graciarnia czy jakieś składowisko śmieci, po jakimś czasie dojrzewamy do decyzji usunięcia bardziej niepotrzebnej, a inną wynosi się na strych.

Jajecznica

Człowiek musi sobie często radzić w ekstremalnych sytuacjach. Nie byliśmy bardzo zrozpaczeni brakiem paliwa, ponieważ żyliśmy nadzieją kupienia czegoś na opał w kolejnym miasteczku. Po przyjeździe długo szukaliśmy czegoś, co nadawałoby się na sklep z niezbędnymi rzeczami do rozpałki. Znaleźliśmy coś podobnego i, jako że ja znałam jakoś rosyjski, przyszło mi dogadywać się ze sprzedawcą. W jakimś stopniu doszliśmy do porozumienia, także kupiliśmy jakąś butelkę przeźroczystej cieczy i byliśmy szczęśliwi, znowu, aż do wieczora do następnego postoju. Okazało się, że owa ciecz nie nadaje się na rozpałkę, w żaden sposób nie chciała się tlić, by zapalić palnik, więc zostawaliśmy bez ciepłych posiłków. Musieliśmy jeść w miasteczkach, gdy do nich docieraliśmy, ale cała przygoda z palnikiem nauczyła nas wzniecać ogień w dostępne przy dostępnych przez przyrodę zasobach. Tak zrobiliśmy jajecznicę na dużym i płaskim kamieniu. W Słonecznej Dolinie w środku lipca nie ma co narzekać na brak odpowiedniej do pieczenia temperatury zarówno ciała, jak jajecznicy.

Kategorie: Źródła ciepłaTagi: ogień, podpałka, starocie, temperatura

Po ogień

Październik 31st, 2009 Autor: admin

Ogień w Bakczysaraju

Ilekroć myślę o ogrzewaniu, przypomina mi się historia pewnego palnika. Jechaliśmy wtedy na Krym. Ja miałam się o namiot i inne większe tego typu rzeczy nie martwić, więc się nie martwiłam, bo namiotu nawet nie miałam, a o tym, że na czymś przyjdzie nam gotować przez trzy tygodnie nie pomyślałam. Wszyscy spotkaliśmy się przed busem i gdy ruszyliśmy z miejsca zaczęliśmy wymieniać się informacjami o naszym dobytku. Nic nie wskazywało na to, że czegoś ktoś z nas zapomniał, przynajmniej w chwili rozmowy. Jeszcze w Lublinie okazało się, że jeden z nas zapomniał paszportu, więc już zaczynało robić się ciekawie. Zaczęłam się zastanawiać, co będzie dalej, jak tak ciekawie się zaczyna jeszcze w Polsce. Ale znając nas o przygodach nie mogliśmy zapomnieć. Pamiętam ten upał i pierwszą jazdę pociągiem ukraińskim. Dojechaliśmy do Symferopola, stąd pojechaliśmy do Bakczysaraju. Od razu zakochaliśmy się w tym miasteczku. Ten muzułmański klimat potrafi przyciągnąć nawet najbardziej wybrednego podróżnika. Już samą egzotyką było mycie się przy przydrożnym kraniku.

Bez palnika

Po przyjemnej kąpieli, o ile polanie się butelką można nazwać kąpielą, poszliśmy dalej. Domy wyryte w skałach robiły wrażenie, ale my mieliśmy znaleźć nocleg i wkrótce coś ugotować, by nie paść z głodu, więc szukaliśmy miejsca na rozbicie naszego obozu i znaleźliśmy. Miejsce wymarzone przez nas i wypatrzone było położone kilka metrów nad drogą, a może nawet kilkanaście, na wysokiej skale, a raczej na paśmie skał. Każdy z nas chciał już odpocząć, więc szybko zaczęliśmy się wspinać i znowu się spociliśmy, także każdy z nas zaczął zastanawiać się nad sensem naszej eleganckiej wcześniejszej kąpieli. Dotarliśmy. Rozbiliśmy namioty i zaczęliśmy się zastanawiać, co zjeść. Mieliśmy dużo makaronu. Zatem makaron z jakimiś powidłami, czy kompotem, już dokładnie nie pamiętam, ale w każdym razie coś na słodko. Wyjęliśmy makaron i palnik, wszystko wydawało się, że mamy, dopóki kolega nie stwierdził braku paliwa do palnika. To był koniec naszej kolacji, tak nam się wydawało, ale pamiętam, ze jakimś cudem coś paliwa ostało się jeszcze w palniku, tak że makaron udało się zagotować.

Kategorie: ogrzewanieTagi: krym, lublin, namiot, ogień, ognisko, palnik

Ekonomia ogrzewania – czyli wybieramy piec

Październik 1st, 2009 Autor: admin

Ekonomia ogrzewania

Są rzeczy, które wyrzucone lub wymienione zostać muszą. Ekonomia kieruje się takimi zasadami, że mieć więcej, ale taniej zawsze lepiej. Idąc w myśl tej zasady rodzice postanowili wymienić w naszym domu piec. Mieliśmy do tej pory długie lata ogrzewanie centralne. Zawsze wieczny problem z pieniędzmi na węgiel, powodował kolejne długi rodziców i kłótnie między nimi. Czas leczy rany, ale i wprowadza w życie nowe technologie. Jeszcze kilka lat temu nowością na rynku były piece na miał, teraz są już gazowe, elektryczne, coraz częściej montuje się w nowych domach ogrzewanie podłogowe. W naszym domu zatrzymaliśmy się na etapie ogrzewania na miał. Tych kilka lat temu, miał był tańczy, więc rodzice postanowili wykorzystać nagły przypływ gotówki i piec kupić. W Kielcach nie było dużego wyboru, więc rodzice wypatrzyli, czy gdzieś zaczerpnęli informacji od znajomych i piec kupili w Busku, bo i tańszy był nawet. Ale odległość a ciężki piec – trzeba było to jakoś zorganizować. Najważniejszy był transport.

Transport pieca

W naszej rodzinie, gdy trzeba zawsze znajdzie się para rąk do pomocy, więc mama zadzwoniła do któregoś z wujków, a i bus się znalazł. Pamiętam tamtej zimy śniegi. Zasypało nasz jak nigdy, całą zresztą Polskę wtedy. Długo trwały rozmowy, czy po piec jechać, ale cóż robić, gdy węgiel się skończył, a gotówki na kupno już nie ma, bo miał został kupiony. Pojechali i przywieźli. Tak nowy piec zagościł u nas w domu i ma się po dziś dzień bardzo dobrze. Śmieszy mnie tylko fakt, że zawsze, jak coś wymieniamy, gdy pojawią się nowe bardziej nowoczesne technologie to po nas nagle inni zaczynają kupować podobne rzeczy i te nowe nabytki zaczynają drożeć siłą rzeczy. Chyba za taką reklamę powinniśmy dostawać niezłe pieniądze, ale póki co żadna z firm jakoś na to jeszcze nie wpadła, choć oczywiście szkoda. Miał podrożał i inne nowości już są tańsze, ale nam nie spieszy się z wymianą, bo dobrze jest, jak jest. Nasz piec miałowy może raz się zepsuł, przy czym szybko został naprawiony, więc większych kłopotów nie sprawia. Ma się dobrze, a i my przy nim również.

Kategorie: oszczędność ogrzewania, wybór piecaTagi: gotówka, ogrzewanie podłogowe, piec, piece elektryczne., piece gazowe, piece na miał