Grzejnik
Marzec 19th, 2010 Autor: admin
Grzejniki
Domy i inne budynki ogrzewane są za pomocą grzejników. Do niedawna najbardziej powszechnymi były grzejniki żeliwne, czyli ciężki, żeberkowe kaloryfery montowane na ścianach. Często malowało je się srebrzanką lub inną farbą olejna. Najczęściej do ogrzewania była wykorzystywana gorąca woda, która wypełniała żeberka kaloryfera, oddając tym swoje ciepło wokoło. Grzejniki żeliwne były ciężkie i nieporęczne, a w dodatku nie zdobiły pomieszczeń swoim kształtem. Od paru lat wypierane są przez kaloryfery płytowe zbudowane ze zgrzewanych płyt stalowych. Wyglądają one o wiele atrakcyjniej. Po pierwsze są lżejsze, a po drugi bardziej wtapiają się w ścianę, przez co nie zwracają na siebie niepotrzebnej uwagi. W łazienkach stosuje się grzejniki drabinkowe, zbudowane z rurek połączonych ze sobą w kształcie drabiny. Na takim grzejniku można spokojnie powiesić ręczniki po kąpieli. Wystarczy pół godziny żeby się wysuszył, a jeśli chcemy to możemy go tam trzymać, aby po kąpieli wycierać się jeszcze ciepłym ręcznikiem.

Największy grzejnik – słońce
Największym i niewyczerpalnym źródłem ogrzewania dla ziemi jest słońce, ognista kula, która bez przerwy ogrzewa całą naszą planetę. W dodatku nie jest napędzana żadnym paliwem. Od kiedy istnieje zachodzą w niej przemiany chemiczne, zapewniające niekończącą się energię ciepła. Gdyby słońce przestało świecie, to w przeciągu paru godzin na całej ziemi zamarło by życie, a nasza planeta zamieniłaby się w martwy sopel lodu. Ale na szczęście słońce świeci i nic nie zapowiada, żeby w najbliższym czasie coś miało się zmienić. Naukowcy próbują wykorzystać energię słoneczną do produkowania własnej energii. Już dziś na dachach domów są wykorzystywane, tak zwane kolektory słoneczne, które ładują swe baterie dzięki słońcu, a potem dzięki energii w nich zawartej można korzystać z darmowego prądu w domu. Jest to bardzo energooszczędne i ekologiczne podejście do uzyskiwania energii. W podobny sposób naukowcy chcą wykorzystać słońce do napędzania samochodów. Wtedy z ulic miast zniknął by problem dymiących rur samochodowych.
Różne źródła ciepła
Styczeń 19th, 2010 Autor: admin
Ognisko Ogrzewać można się na różne sposoby. Ja najbardziej lubię grzać się przy ogniku. Zwłaszcza jesienią, kiedy chłód sprawia, że coraz chętniej zbliżamy się do ognia, zapominając, ze ogień poza tym, że grzeje to jeszcze może poparzyć. Języki ognia oglądane z bliska robią niesamowite wrażenie, wyglądając ja wijące się w ekstazie węże. Człowiek chciałby je dotknąć, ale się boi, bo wie, że to boli. Kiedy dorzuci się do ogniska gałęzie wyschniętych iglaków, ogień zaczyna szaleć, momentalnie pochłaniając suche igły. Ognisko wtedy się rozrasta, sprawiając wrażenie jakby się rozzłościło. Jeśli chcemy mieć stabilny i ciągły ogień powinniśmy dołożyć do ogniska parę naprawdę grubych gałęzi. Taki opał zapewni nam stały ogień, bez potrzeby dokładania Siedząc w kółku przy ognisku można poczuć atmosferę prawdziwej przyjaźni, zwłaszcza jeśli towarzyszy nam gitara i śpiew, a oprócz tego dźwięk skwierczących kiełbasek nabitych na patyki. Jeśli ktoś choć raz był n ognisku, to już zawsze chętnie wybiera się na takie leśne imprezy.

Grzanie ciał Najlepszym grzejnikiem dla człowieka jest drugi człowiek. Wystarczy się przytulić, żeby od razu zrobiło się ciepło. Czasem z takiego przytulania wychodzi Cs więcej niż tylko ogrzanie się. Długie mroźne noce sprzyjają takim ogrzewaniom, które po dziewięciu miesiącach kończą się narodzinami dziecka. Ale żeby się nie przegrzać, natura uzbroiła nas w system obronny. Jeśli jest nam za gorąco – pocimy się, czyli wylewamy skórą wodę. Organizm w ten sposób ochładza się, nie dopuszczając do przegrzania organizmu. Kiedy oglądamy mecze piłki nożnej, piłkarze po kilku minutach meczu są cali mokrzy. Jest tak, ponieważ biegając po boisku w ich rozgrzewa się. Żeby nie osiągnąć temperatury zabójczej dla człowieka, zaczyna wylewać chłodną wodę, która schładza naszą skórę. Gdyby nie pocenie, ludzie nie mogli by żyć, bo wszyscy przegrzali by się na śmierć. Nasze ciało lubi ciepło, ale bez przesady. Najlepiej jest dostosować temperaturę najbliższego otoczenia do naszych potrzeb, tak, aby czuć się jak najbardziej naturalnie.