Ze starego systemu ogrzewania w nowy
Maj 12th, 2010 Autor: admin
Stare kamienice
Stare kamienice mają swój niepowtarzalny klimat, duże pomieszczenia, wysokie sufity, piękne zdobienia. Jest jednak w nich jeden podstawowy feler, mianowicie system grzewczy. W większości są to piece kaflowe, na ogół piękne i dodające pomieszczeniom uroku, ale dość kłopotliwe dla posiadaczy. Część z nich nadal działa w pierwotny sposób, czyli pali się w nich węglem lub drzewem. Trzeba to robić samodzielnie i najczęściej w więcej niż jednym pomieszczeniu, co jest problematyczne. Podobnie zresztą jak dostarczanie opału do mieszkania, szczególnie w przypadku wyższych pięter. Oczywiście jest możliwe przerobienie tego rodzaju ogrzewania. Jednym ze sposobów jest instalacja w piecach kaflowych elektrycznego systemu grzewczego, który powal na zachowanie dawnego stylu mieszkania, przy jednoczesnym ułatwieniu życia mieszkańcom. Można też oczywiście piece kaflowe usunąć i zorganizować system grzewczy od początku, ale jest to zdecydowanie bardzie kłopotliwe od strony technicznej, więc jest rzadko wybierane przez właścicieli starych kamienic.
Inwestowanie w ciepło
Wiadomo, że kwestia ogrzewania nie zależy wyłącznie od systemu grzewczego jaki się ma zainstalowany w domu lub mieszkaniu. Równie ważne jest ocieplenie budynku oraz szczelność okien i drzwi. Najlepiej, gdy zależy to od nas, wówczas sami decydujemy czy i kiedy ocieplimy nasz dom. Gorzej sprawy się maja jeśli mieszkamy w bloku. Wówczas najczęściej kwestia wymiany czy uszczelnienia okien zależy od nas, ale ocieplanie budynku to już kwestia jego właścicieli lub zarządu. Niemniej i wówczas można na przykład skrzyknąć się razem z pozostałymi lokatorami spróbować to wymusić na osobach odpowiedzialnych za budynek. Najprawdopodobniej będzie to wymagało trochę cierpliwości i napisania kilku pism, ale z pewnością warto. Niezależnie od tego czy chodzi o prywatny dom czy o blok, oczywiście wymaga to sporej inwestycji, ale z pewnością zwróci się ona już po kilku sezonach grzewczych. Zatem warto poczynić oszczędności i zrobić remont w sezonie letnim, by przez wszystkie następne zimy cieszyć się tanim ciepłem.
Ludzkie ciepło
Wrzesień 3rd, 2009 Autor: admin
Ciepło dom
Ważne jest moim zdaniem jakieś swoiste ciepło, którą tworzą ludzie. Takie ciepło magnetyzuje przyjaciół, każąc im wciąż się spotykać mimo różnych przeciwieństw losu. Ciepło to też, a może i przede wszystkim rodzinny dom i nie o piec mi bynajmniej chodzi. Choćbyś był na końcu świata do domu zawsze chce się wracać, może czasem na chwilę, innym razem na dłużej, ale się wraca. Dom i jego ciepło jest jak źródło, do którego przychodzi się człowiek napoić. To ognisko, które nigdy nie wygasa, a zawsze zagrzewa, daje siły. Choćbyś zmienia piece w jego wnętrzu, to jedno ciepło pozostaje bez zmian i nie mieści się w żadnym piecu. Takie ciepło się zmienia. Wprowadza do domu z młodymi małżonkami i nie zawsze zwiastuje tylko radość. Czasem zdarza się, jak zresztą z piecem, mu trochę wygasnąć, ale tli się zawsze, jeśli siła między tym dwojgiem osób jest wystarczająca, by dorzucić zawsze drewna. Czasem w salonie pary mają jeszcze bardziej widoczne źródło ognia – kominek. Przy nim można się ogrzać bezpośrednio, posiedzieć, napić się gorącej czekolady bądź grzańca.
Przyciąganie
Ogrzewanie powstaje również podczas uścisku dwóch osób. Ileż razy matka ściska swoje dziecko, gdy się urodzi i później w trakcie jego dzieciństwa, ile razy przytulają się przyjaciele, gdy, u któregoś pojawiają się problemy lub w przypadku szczęścia i radości. Ile razy przytulają się zakochani!? Uściski, przytulanie to bezpieczeństwo. To, że ktoś się zbliża i dzieli się swoją prywatnością znaczy bardzo wiele, a może jeszcze więcej. To istota, którą zrozumie tylko ten, kto był w potrzebie, a ramiona go otuliły, uciszyły jego ból. Zrozumie również ten, kto był niesamowicie szczęśliwy, bo wygrał w totolotka, bo urodził się ojcu syn, bo córka wyszła za mąż. Przyciąganie się wzrokiem ma też swoistego rodzaju siłę, odgrzewa również na swój sposób. Czasem lepiej jest na kogoś spojrzeć, niż coś powiedzieć. Dla mnie siła czyjegoś wzroku jest równoznaczna z objęciami. To, że ktoś patrzy, znaczy, ze czuwa, że jest przy tobie, tak jak w przypadku uścisku. Doświadczasz ciepła czułości, które niesamowicie buduje i dodaje otuchy.